basia.g - 2009-07-01 22:27:40

A co tam - chyba możemy się pochwalić :angel:

basia.g - 2009-07-01 22:55:24

Jako samochwała pierwsza pochwalę się swoimi skromnymi :angel: zdolnościami - oprócz gadania , wkurzania czasami męża :- lubię  sobie pokrzyżykować , poszydełkować , szycie kiedy muszę - ale zawsze jestem zadowolona z mojego szycia  ( nienawidzę rozkładać maszyny i jak mi ktoś przeszkadza np. czy jest coś do jedzenia ? a gdzie mogę usiąść ? to mi nie smakuję - zrób coś .... - jednym słowem brakuje mi " drewutni " ) , kuchnia tak sobie mąż lubi tradycyjne potrawy ( schabowy , kaszanka itp ) ja sałatki - ale trzeba z tym skończyć ( kto zjada sałatki ten okrągły i gładki ) - wybrałam mężowskie podniebienie " wszak dobra żona tym się chlubi że gotuje co mąż lubi " ( a tak poza tym szybciej się robi :D ) :angel:ładnie pakuję prezenty , robię piękne bukiety :angel: na drutach tak sobie mi idzie - nie wiem czemu mi źle wychodzą lewe oczka ( choć znałam osobę która się zachwycała nimi ) , lubię sobie poczytać ciekawą książkę , rozwiązywać krzyżówki i sudoku . Jak mi się jeszcze coś przypomni to na pewno napiszę :D

panett - 2009-07-02 21:42:24

Tak się zastanawiałam czym by się tu pochwalić. Zacznę od tego, że maszyna do szycia mi nie obca. Szyję patchworki z wielką przyjemnością, a czasami zdarza mi się uszyć coś do ubrania. Poza tym wyszywam krzyżykami, haft kaszubski też jest w zasięgu moich możliwości. Szydełko mi nie obce, ale raczej wykorzystywane sporadycznie.  Druty, podstawy opanowane, ale nigdy nie sprawiły, żebym zapałała prawdziwą sympatią do tej dziedziny robótek. W ostatnim roku zaczęłam trochę robić na maszynie dziewiarskiej, znacznie szybciej niż na drutach. Frywolitki poznałam przez internet, udało mi się nawet zrobić jedną całkiem sporą serwetkę, ale jak dla mnie za wolno powstają, może to dlatego, że nie mam wprawy. Hardanger, próbowałam, mam nawet książkę, ale póki co nie mam odpowiednich materiałów, więc czeka na lepsze czasy. Haft czarny, robię próby, ale chyba nie tak jak należy, widziałam kilka technik i już się gubię. Pergamano, mam kurs za sobą i kilka drobnych prac, zajmuję się tym okresowo, jak zbliża się jakaś okazja, bo tylko do kartek je wykorzystuję. Tyle mi dzisiaj wpado do głowy, jak inni zaczną się chwalić to może jeszcze coś mi się przypomni.

basia.g - 2009-07-08 20:04:15

I wychodzi na to , że Panett i ja coś umiemy :) - a przecież sama nie wiedziałam jak szyje się poduszki patchworkowe

basia.g - 2009-07-08 20:05:41

Dziękuję wszystkim od których się coś nauczyłam :)

Ela Z. - 2009-07-09 08:03:05

Basia, i ja coś umiem ;-)
Ostatnio uczę się przędzenia - tylko nie wiem, czy to mieści się w temacie "szmatki" . Jak macie ochotę mogę napisać jak się za to zabrać - tylko czy ktoś tu jeszcze zwariował jak ja?! Nie chciałabym przynudzać.

panett - 2009-07-09 22:00:24

Myślę, że szmatki są da nas, i możemy pisać o tym co robimy, bo w końcu nie samym szyciem człowiek żyje, co do przędzenia to strasznie mnie to interesuje. Muszę dokładnie obejrzeć twój kołowrotek, aby zobaczyć co brakuje mojemu. :)

Ela Z. - 2009-07-10 08:08:42

:)
Niestety w necie wszystko co znalazłam na ten temat było po angielsku. Na ravelry znalazłam kilka (trzy dokładnie) Polek (z tego dwie mieszkają w Irlandii), które przędą. One mi trochę podpowiadają. Jak mam pytania, to walę do nich.
Uprzedzając pytanie, które może się pojawić: ravelry.com - "społeczność drutujących i szydełkujących" - po rejestracji jestes w "drutowym raju" - wzory, włóczki, co tam sobie zamarzysz. Dyskusje po angielsku, na forum polskim parę wątków po polsku. Polecam, jeśli ktoś lubi druty lub/i szydełko.

GotLink.plKuźnica campingi Leczenie kanałowe Klinika medycyny estetycznej kawaleriapolska gumed